TEKST DO MEDYTACJI
Z Listu chrześcijan z Niemiec, Polski i Ukrainy do chrześcijan Prawosławnego Kościoła w Rosji
Żyjemy w czasach wojny i nikt nie wie, jak ona się zakończy. W tym morzu przemocy i zniszczenia wiele osób pyta: „Gdzie jest Bóg?” Chcemy wyrazić nasze przekonanie, że doświadczenie zła nie może zniszczyć naszej wiary w Boga. Bóg jest miłością i miłość będzie miała ostatnie słowo.
Tym listem skierowanym do chrześcijan Kościoła Prawosławnego w Rosji chcemy zatrzymać okrutną spiralę nienawiści i zniszczenia. Wyciągamy dłoń, która, mamy nadzieję, pewnego dnia zostanie przyjęta. Naszym celem jest pokój, który oznacza uzdrowienie zranionych i zniszczonych relacji, sprawiedliwość, a także przebaczenie i pojednanie.
Niekiedy pada stwierdzenie, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby o tym rozmawiać. Nie wolno nam czekać. Nie możemy stać bezczynnie i patrzeć na straszliwą śmierć tak wielu ludzi, po obu stronach frontu. Dlatego my, chrześcijanie z Niemiec, Polski i Ukrainy, piszemy ten list do chrześcijan Kościoła Prawosławnego w Rosji. Wyrasta on z bólu naszych serc i stanowi zaproszenie do wspólnego poszukiwania woli Bożej.
Siostry i Bracia w Chrystusie! W czasie wojny, gdy morduje się braci i siostry, trudno się do siebie zwracać takimi słowami. Ale jako chrześcijanie modlimy się słowami „Ojcze Nasz” po obu stronach frontu. Wierzymy, że Bóg stworzył wszystkich ludzi i nigdy nie przestał ich kochać, nawet gdy stali się grzesznikami i przestępcami.
Wojna sprawia, że agresor i ofiara nie rozmawiają już ze sobą, nie patrzą sobie w oczy, nienawidzą się i nie chcą mieć ze sobą nic wspólnego. Podczas wojny między nami jest przepaść, bez mostu, bez relacji, bez dialogu twarzą w twarz. Chrystus przezwyciężył także nienawiść. On oddał swoje życie, aby pokonać dzielącą nas otchłań. Przebaczenie ofiary wobec sprawcy oznacza, że nie nienawidzimy, że nie dążymy do odwetu, że nie szukamy nieszczęścia ani śmierci wroga. Może to być bardzo trudne lub wręcz niemożliwe dla osób, których życiowe plany legły w gruzach i których bliscy zostali zamordowani. Wiemy, że Bóg nigdy nie żąda od nas więcej, niż jesteśmy w stanie udźwignąć. Chcemy
jednak zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby nasza chrześcijańska wiara nie straciła mocy i mogła utorować nam drogę w przyszłość.
Walczymy o położenie kresu nienawiści i zbrodni, ale nie przeciw człowiekowi, który jest – przed Bogiem – naszym bratem lub naszą siostrą. Ostatecznie, przebaczenie oznacza wyciągniętą rękę, ofertę odnowionej relacji, skierowaną do sprawcy.
W tradycji mistycznej odnajdujemy obraz Boga, który ukrywa twarz, gdyż płacze. A płacze, bo kocha. Boża miłość, Boży płacz jest gorącą prośbą o nawrócenie. Modlimy się o nawrócenie, a nie o śmierć naszych wrogów. Nie chcemy zniszczenia Rosji i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, ale ich uzdrowienia. Modlimy się o taką Rosję, w której tętniące życiem chrześcijaństwo pomaga szanować godność wszystkich ludzi i tworzyć cywilizację wolności i miłości.
To jednak nie jest możliwe bez prawdy. Nie da się udawać, że nic złego się nie stało. Sprawca musi
spojrzeć w oczy ofiary i zobaczyć jej rany. Ma nauczyć się patrzeć na swoją rolę z jej perspektywy. To jest początek pokuty. Trzeba przyznać się do winy, ubolewać nad nią, w ramach możliwości naprawić szkody. Pokuta oznacza wzięcie na siebie ciężaru uzdrowienia relacji. Trzeba zawrócić z drogi bycia sprawcą i stać się w tym sensie innym człowiekiem. To może być bardzo długi proces.
Przyznajemy, że sami jesteśmy dalecy od tej miłości i sami potrzebujemy nawrócenia. Po naszej stronie jest też wina. To, czego oczekujemy od drugiej strony, jest także żądaniem wobec nas samych.
Inaczej nie możemy być wiarygodni. Modlimy się: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie… i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.
Kiedy spojrzymy sobie w oczy i wspólnie płaczemy nad strasznym cierpieniem, które się wydarzyło, wtedy będziemy mogli ostrożnie zacząć odbudowę świata i tworzyć sprawiedliwy pokój.
Wiemy, że w Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej jest wielu chrześcijan, którzy nie chcą upolitycznienia Kościoła, ale szukają chrześcijańskiej wiary, nadziei i miłości oraz bliskości Boga w sakramentach. W
Rosji i na okupowanych przez Rosję terenach Ukrainy są chrześcijanie, Rosjanie i Ukraińcy, którzy
odrzucają tę wojnę i często drogo płacą za swoje przekonania, są osadzani w więzieniach lub
zmuszani do emigracji. Chcemy ich zapewnić o naszej bliskości i zachęcić, aby się nie bali, zaufali Bogu i szukali dróg pokoju. Chcemy powiedzieć wszystkim w Rosji, że wierzymy, że wspólna, pokojowa przyszłość jest możliwa.
Potrzebujemy ciszy i modlitwy, aby usłyszeć wolę Boga, jego wezwanie do miłości, aby być gotowymi naśladować Go i zostawić wszystko inne za sobą. Módlmy się za siebie nawzajem. Wiemy, że wiara jest pusta, jeśli nie idą za nią czyny. Szukajmy odpowiednich dróg.
Oświęcim, 30 Października 2024 r.
MODLITWA WSTAWIENNICZA
Panie nasz i Boże,
pokornie prosimy Cię o dar jedności i pokoju we wszystkich zakątkach świata, gdzie wciąż rozbrzmiewa głos wojny i gdzie brat podnosi rękę na brata. Szczególnie dziś błagamy Cię o dar pokoju dla udręczonej Ukrainy, o zakończenie przemocy i o światło nadziei dla wszystkich, którzy cierpią z powodu wojny. Umocnij wiarę i zaufanie tych, którzy w Ciebie wierzą — zwłaszcza naszych sióstr i braci Ukraińców.
Panie,
udziel nam daru łez, abyśmy potrafili płakać wraz z tymi, którzy płaczą, i współczuć wszystkim dotkniętym cierpieniem. Daj nam serca zdolne do przebaczenia tym, którzy nas skrzywdzili, i obdarz nas pokorą, byśmy umieli prosić o przebaczenie, gdy sami stajemy się winowajcami.
Panie,
nawróć nasze narody i prowadź tych, którzy sprawują władzę i podejmują decyzje kształtujące losy ludów. Niech kierują się mądrością, sprawiedliwością i pragnieniem dobra wspólnego.
Panie,
odnów więzi między narodami i wspólnotami, pojednaj tych, których dzieli wrogość i uprzedzenia. Naucz nas w każdym człowieku, którego stawiasz na naszej drodze, rozpoznawać brata i siostrę, dzieci tego samego Ojca.
Panie,
umocnij chrześcijan w Rosji i na Ukrainie, którzy wbrew przemocy głoszą pokój i ponoszą za to cierpienie. Obdarz ich wytrwałością, wiarą i niezachwianym zaufaniem w Twoją Opatrzność.